Zabiegi przeciwrojowe

Jak sobie z nimi radzić
Awatar użytkownika
ADMINISTRATOR FORUM
Posty:918
Rejestracja:14 gru 2012, o 18:26
Post:12 sty 2013, o 19:39
Jedną z przyczyn nastroju rojowego jest nadmiar mleczka pszczelego. Można to zaobserwować, o ile wiosną larwy maja dość skąpe ilości mleczka, to o tyle w maju, czerwcu wprost pływają w nim. Dobrą metodą, aby temu zapobiec jest wstawienie z innych rodzin ramek z czerwiem otwartym, a zabranie ramek z czerwiem na wygryzieniu. Skutkuje to tym, że pszczoły muszą wykarmić taki czerw i wychodzą z nastroju rojowego.

Inną przyczyną nastroju rojowego jest ciasnota w ulu i brak wentylacji. O ile wentylację można łatwo zrobić, nawet jeśli ul jest szczelny, poprzez uchylenie lekko daszka, o tyle ciasnota w ulu nie jest już dla wszystkich taka oczywista. Aby dobrze to ocenić trzeba zdać sobie sprawę, że na jedną ramkę czerwiu pszczoły potrzebują dwóch kolejnych aby mieć wystarczająco miejsca. Na początku okresu rojowego zwykle czerwiu jest sporo, jeśli w porę nie podejmiemy odpowiednich kroków i nie zapewnimy nowym pokoleniom pszczół miejsca i dojdzie do tego brak odpowiedniej wentylacji, a temperatury będą coraz wyższe, to pszczoły zaczną zakładać mateczniki rojowe. Aby temu zapobiec trzeba w odpowiednim czasie poszerzać gniazdo, poprzez zakładanie kolejnych nadstawek, które nie tylko że dadzą więcej przestrzeni, ale i pszczoły będą miały gdzie magazynować pożytek.

Kolejna przyczyną rojenia się pszczół jest genetyka pszczół i ich silne dążenie do rozmnażania się. Możemy wszystko zrobić dobrze, a i tak pszczoły będą zakładały mateczniki rojowe. Niektóre rasy maja większą tendencje do rojenia, inne mniejszą. Kiedy już wszystkie metody zawiodą i nic nie pomaga, to można rodzinę rozroić poprzez tzw. "sztuczną rójkę". Robi się to w ten sposób, że przed ulem ustawia się podest, na który strzepujemy wszystkie pszczoły z ula gdzie jest nastrój rojowy. Ważne jest aby matka została w gnieździe (najlepiej zamknąć ją w klateczce na kilka godzin), jeśli tego nie zrobimy to pszczoły mogą nam po prostu zwiać sprzed ula, gdyż matka jest odchudzona i może latać. Po wytrzepaniu pszczół wycinamy dokładnie wszystkie mateczniki (nie może zostać ani jeden), a ramki z czerwiem na wygryzieniu dajemy do korpusu górnego, a w ich miejsce dajemy ramki z węzą i ewentualnie ramki z czerwiem otwartym.

Pszczoły po takim zabiegu rozpoczynają pracę, ponieważ stworzyliśmy im złudzenie rójki. Jeśli w przyrodzie pojawi się pożytek, to nastrój rojowy ustaje całkowicie. Natomiast jeśli nie ma pożytku, to nastrój ten znów się może pojawić.

Najskuteczniejszą metodą zapanowania nad nastrojem rojowym jest odkład. Dzieli się rodzinę i pszczoły nie mają szans się wyroić.
Cytuj

Posty:7
Rejestracja:3 mar 2013, o 11:11
Post:3 mar 2013, o 19:24
Aby pszczoły sie nam nie roiły to musimy utrzymywać pszczoły o cechach nie wykazujących rojliwośći.
Najbardziej roją się te pszczoły które maja matki rojowe one to mają w genach.
Cytuj
Awatar użytkownika
ADMINISTRATOR FORUM
Posty:918
Rejestracja:14 gru 2012, o 18:26
Post:26 kwie 2014, o 21:21
Fajną metodą, zapobiegnięcia rójce, jest zrobienie nalotu. Rodzinę, która jest w nastroju rojowym, przestawiamy rano o kilka metrów, a w jej miejsce dajemy pusty ula, z kilkoma ramkami suszu, można także, przerzucić z macierzaka, ze dwie ramki czerwiu, na wygryzieniu, razem z pszczołami ale bez matki. Rodzina macierzysta takim zabiegiem straci wszystkie pszczoły lotne i matka przystąpi do czerwienia. W nowym ulu, można poddać, nowa matkę, lub matecznik i mamy nowa rodzinkę, bez latania za rojami.
Cytuj
Awatar użytkownika
ADMINISTRATOR FORUM
Posty:918
Rejestracja:14 gru 2012, o 18:26
Post:22 gru 2014, o 21:09
Jakiś czas temu w czasopiśmie pszczelarskim był opisany następujący zabieg:
Kiedy pszczoły w padły w nastrój rojowy pszczelarz zabiera matkę z trzema ramkami z czerwiem oraz strzepuje młodych pszczół karmicielek z dwóch ramek, z czerwiu otwartego i z jedna ramką osłonową i pierzgą, kładzie to do nowego korpusu a w rodzinie macierzystej wycina wszystkie mateczniki oprócz jednego na korpus kładzie szczelna przegrodę i zakłada nowy korpus z matką i ramkami. Wylotek ustawia w przeciwnym kierunku do starego. W ten sposób powstają dwie rodziny które później można znowu połączyć kiedy pojawi sie nowy pożytek.
Czy ktoś z was testował taką metodę?
Cytuj
Awatar użytkownika
ADMINISTRATOR FORUM
Posty:918
Rejestracja:14 gru 2012, o 18:26
Post:2 mar 2015, o 21:32
Jest taka metoda rozrojenia rodziny:
Kiedy w ulu powstanie zaawansowany nastrój rojowy. Miseczki matecznikowe są zaczerwione i za kilka dni wyjdzie rój. To można taką rójkę uprzedzić. Jest to skuteczne kiedy nie zawsze jesteśmy na pasiece i nie chcemy aby nam rójka uciekła. Do ula dostawiamy pomost kilka centymetrów niżej od wejścia do środka ula. Następnie strzepujemy wszystkie pszczoły z ramek na pomost. Dobrze jest matkę zamknąć w klateczce i powiesić pod pomostem tuż przed wejściem do ula, inaczej matka może odlecieć a pszczoły w raz z nią (wywołamy w ten sposób rójkę). Pszczoły rojowe uwiążą się wokół matki na pomoście, pozostałe zaś pszczoły wejdą do ula, w którym wycinamy wszystkie mateczniki i poddajemy porządna matkę. Rójkę zaś osadzamy w nowym ulu.
Cytuj

Stały bywalec
Posty:1190
Rejestracja:22 cze 2013, o 09:51
Post:3 mar 2015, o 00:07
Każda rójka czy to naturalna , czy wywołana przez nas jest w prostej linii stratą pewnej ilości miodu .
Jeśli rodzina wchodzi dopiero w stan rojowy , można zabrać czerw kryty i w to miejsce dać odkryty , można przewietrzyć ul przez stosowanie tzw. studni ( kilka ramek węzy obok siebie ) , można w końcu
zrobić złudzenie rójki przez strzepnięcie pszczół na podest przed ul .Ale to wszystko są półśrodki , które przy stanie zaawansowanym nic nam nie dadzą . Pszczoły nawet jak się nie wyroją , to i tak będą siedziały bezczynnie , pomimo pożytku . Dopiero radykalna zmiana stanu rodziny może zmienić sytuację .
W moim przypadku nie mam problemu , po prostu zabieram matkę i mam idealną rodzinę wychowującą , ale w Waszym przypadku postąpił bym tak , żeby zmienić stan rodziny i w razie pożytku powrócić do stanu wyjściowego . Można zastosować głuchą przegrodę tak jak pisał Janusz , można też obok ustawić ul i przenieść do niego matkę , czerw na wyjściu i część pszczół . W macierzaku utrzymujemy stan osierocenia . Nie możemy z niego zabrać czerwiu odkrytego , ponieważ pojawiły by się tam błyskawicznie trutówki ( Pszczoły jeśli nie miały by larw do karmienia, karmiły by siebie wzajemnie mleczkiem) . Musimy pilnować i wyłamywać mateczniki . Taki stan utrzymujemy dlatego , że jeśli pojawi się pożytek , pszczoły osierocone bez problemu połączą się z powrotem ze wcześniejszym odkładem . Oczywiście dotyczy to naturalnego okresu rojowego ( maj czerwiec ) gdy nie ma zagrożenia rabunkowego i przerwy między pożytkowe są krótkie .
Cytuj
Awatar użytkownika
ADMINISTRATOR FORUM
Posty:918
Rejestracja:14 gru 2012, o 18:26
Post:3 mar 2015, o 21:47
Zawsze lepiej zapobiegać nastrojowi rojowemu niz później stosować metody rozrajania, które przy silnym dążeniu pszczół do rójki, mogą okazać się zawodne. Ja w tym celu staram śie dawać pszczołom dużo zajęcia, aby mi sie nie nudziły. W tym celu poszerzam intensywnie gniazdo suszem i węzą. Przy silnych rodzinach i sprzyjającej pogodzie, daje całe korpusy bądź nadstawki węzy do odbudowania. Jeśli pszczoły szybko odbudowują mi takie ramki to wówczas bez zaglądania do gniazda wiem że są w nastroju roboczym. Ważne jest też zapewnienie matce miejsca do czerwienia. Bardzo często jest tak, że matka zaczerwi cały dolny korpus, górny jest ograniczony krata i matka nie ma gdzie czerwic. Co musi powodować, przy braku pożytku, nastrojem rojowym, gdyż pszczoły z braku larw do karmienia nie maja zajęcia, dlatego zakładają mateczniki rojowe.
Cytuj
Awatar użytkownika
ADMINISTRATOR FORUM
Posty:918
Rejestracja:14 gru 2012, o 18:26
Post:24 kwie 2016, o 18:09
Bardzo często robimy odkłady aby rozładować nastrój rojowy. Podstawowy błąd przy tych czynnościach polega na tym, że do odkładu zabieramy pszczoły rojowe które obowiązkowo musimy wywieść co najmniej trzy kilometry z dala od pasieki. Inaczej pszczoły takie wrócą do macierzaka i dalej będą chciały się roić. W odkładzie zostaną ramki z czerwiem który nie myśli jeszcze o rojeniu i pszczoły młode które jeszcze śie nie obleciały i im również nie w głowie rojenie. Aby rozroić rodzinę musimy pozbyć śie w dobrym sensie pszczół, które chcą się roić, je musimy wywieść, inaczej one cały czas będą zakładały mateczniki, my będziemy robić odkłady a nastrój rojowy będzie trwał.
Cytuj

Posty:3
Rejestracja:6 lut 2021, o 21:41

Strona WWW:
https://www.buckfast.info/
Lokalizacja:
Stargard
Post:6 lut 2021, o 22:01
3 najważniejsze moim zdaniem zabiegi przeciwrojkowe:
1. dużo miejsca na czerw, miód ogólnie dobra wentylacja ula
2. zapewnienie ciągłego pożytku (wędrówka na pożytki)
3. tworzenie odkładów
Buckfast czy krainka oto jest pytanie :idea: https://buckfast.info/buckfast_czy_krainka.html
Cytuj

Wróć do „%s”ODKŁADY I ROJE

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron