Ul wlk.gniazdo i trzy nadstawki

Awatar użytkownika
ADMINISTRATOR FORUM
Posty:918
Rejestracja:14 gru 2012, o 18:26
Post:30 lis 2014, o 14:24
Przy tej gospodarce zimujemy na jednym korpusie. Zwykle rodzina po oblocie zajmuje siedem, osiem ramek. Po korpusem gniazdowym dobrze jest mieć o tej porze położoną nadstawkę z ramkami , dzieki temu pszczoły, stopniowo będą zagospodarowywały te ramki, w miarę jak będzie ich przybywało, a bardzo wczesne pożytki np. z wierzby, będą gromadziły w nadstawce co nie ograniczy matki w czerwieniu w korpusie gniazdowym. Kiedy pszczoły zagospodarują cały korpus gniazdowy i mamy w nim pełno ramek, to można nadstawkę przełożyć z dołu na górę korpusu. Zwykle jest to gdzieś pod koniec kwietnia, początkiem maja. Przy czym zawsze trzeba sie kierować zasadą, ze pszczół musi być na tyle aby zagospodarowały nadstawkę, jeśli położymy nadstawkę na korpus, a pszczoły jej nie zapełniły, to musimy ja usunąć ,dlatego ze o tej porze, są jeszcze zimne noce i ciepło będzie uciekało z gniazda, do nie zasiedlonej nadstawki, co może doprowadzić do zahamowania rozwoju rodziny, a nawet do zaziębienia czerwiu. Kiedy pszczoły budują już plastry to można do nadstawki włożyć węzę, Ja robię to w następującym układzie :jedna ramka węzy i jedna suszu, na przemian i tak uzupełniam cała nadstawkę. Jeśli pszczoły dobrze ciągną węzę, to takim układem można pozyskać dużo ramek nadstawkowych. Kiedy przychodzi pierwszy pożytek i pszczoły zaleją nadstawkę nakropem, to wówczas kładziemy kolejna nadstawkę. Pierwszą zdejmujemy, kładziemy nową z ramkami z węzą i suszem, a na nią tą ze świeżym nakropem. Jeśli dalej jest pożytek to możemy położyć kolejna nadstawkę tak jak poprzednio.
Cytuj
Awatar użytkownika
Stały bywalec
Posty:915
Rejestracja:20 lis 2014, o 10:28
Post:30 lis 2014, o 15:52
Kolego Judym a jak wygląda wymiana plastrów gniazdowych przy takiej gospodarce ?? .
"Chwalił raz siebie człowiek, opatrując ule:

- Jak to ja z wami, pszczółki, obchodzę się czule!
- Prawda, - rzekły - lecz dobroć z jakiego powodu?
Alboż to dla nas robisz? Dla naszego miodu."
Ignacy Krasicki
Cytuj
Awatar użytkownika
ADMINISTRATOR FORUM
Posty:918
Rejestracja:14 gru 2012, o 18:26
Post:30 lis 2014, o 17:45
Ja wymieniam ramki gniazdowe w dwóch wariantach:
1. Przy robieniu odkładów, wygląda to w ten sposób że zabieram z ula dwie trzy ramki z pokarmem i czerwiem a w ich miejsce wkładam węzę, przy czym ja stosuje taką zasadę że czerw w gnieździe staram sie trzymać zwarcie, nie dziele go węzą. Czyli na środku układam ramki z czerwiem w każdym wieku a po bokach dokładam ramki z węzą do budowy, kiedy pszczół po zrobieniu odkładu zacznie przybywać to zaczynają stopniowo te ramki budować.
2.W okresie bez pożytkowym kiedy pszczół jest bardzo dużo zajmują, trzy pół nadstawki i więcej, to po wirowaniu miodu, zamiast ramek nadstawkowych wkładam im ramki z sama węzą do budowy i je podkarmiam. Z praktyki wygląda to tak, iż dwie pół nadstawki dają nam jeden korpus, co można wykorzystać wkładając do nich ramki gniazdowe. Taka produkcja ramek jest bardzo efektywna, pszczoły przy stałym podkarmianiu ciągną dobrze ramki, które możemy wykorzystać na jesień do zimowli , jako ramki zapasowe, lub nawet na kolejny sezon do tworzenia odkładów.
W tym okresie pszczoły i tak nie maja pożytku, praktycznie nie wiele co robią wiec warto je wykorzystać.
Cytuj
Awatar użytkownika
Stały bywalec
Posty:915
Rejestracja:20 lis 2014, o 10:28
Post:1 gru 2014, o 16:18
Pierwsza metoda jest oczywiście dobra lecz na początku trudno o odkład więc tak ramek nie wymienisz a w drugim przypadku istnieje ryzyko zafałszowania miodu jeżeli wystąpi niespodziewany pożytek np spadź . Kolego Judym a jak wygląda u ciebie takie podkarmianie na odbudowę plastrów tzn jak przewidujesz kiedy jest taka możliwość ?? .
"Chwalił raz siebie człowiek, opatrując ule:

- Jak to ja z wami, pszczółki, obchodzę się czule!
- Prawda, - rzekły - lecz dobroć z jakiego powodu?
Alboż to dla nas robisz? Dla naszego miodu."
Ignacy Krasicki
Cytuj
Awatar użytkownika
ADMINISTRATOR FORUM
Posty:918
Rejestracja:14 gru 2012, o 18:26
Post:1 gru 2014, o 18:54
Wszystko da sie zrobić. Jeśli rodzinki są słabsze to ramkę która chcemy wymienić albo jeśli jest z pokarmem, kładziemy odsklepioną za zatwór albo jeśli z czerwiem, jako ostatnią. Kiedy wygryzie sie czerw, to ja usuwamy. Na większą skale możemy wymienić ramki po głównym wirowaniu miodu. Wygląda to tak, iż zabieramy z gniazda ramki do dwóch nadstawek w ich miejsce kładziemy węzę. W nadstawce w zależności ile zabraliśmy ramek z gniazda zwykle nie powinno sie zabrać więcej niż 50%, pozostałą przestrzeń uzupełniamy ramkami z węzą. Dobrze jest to robić w okresie bezpożytkowym. Robimy to wiec tak, wirujemy miód z nadstawek w ich miejsce kładziemy ramki do wymiany i do budowy , a pszczoły podkarmiamy. U mnie po 15 lipca nie ma obawy że pszczoły mi zafałszują miód gdyż pożytek wówczas ledwie starczy im na rozwój a co tu dopiero myśleć o produkcji miodu.Zwykle po tygodniu od zabiegu mamy ramki świetnie odbudowane a gniazdowe wolne od czerwiu. Możemy wiec wszytko zabrać włożyć ramki nadstawkowe i czekać na pożytek. Ja zawsze zabieram dlatego zę ramki dziewicze nie nadają sie później do wirowania.
Cytuj
Awatar użytkownika
Stały bywalec
Posty:915
Rejestracja:20 lis 2014, o 10:28
Post:2 gru 2014, o 16:45
Dziękuje za ten opis wiele mi rozjaśnił jednak nie zgodzę się z tezą iż ramki dziewicze nie nadają się do wirowania , nie jeden raz właśnie takie ramki wirowaliśmy u wujka czy sąsiada i nic złego się nie działo , co prawda to były ramki nadstawkowe (13cm)czyli mniej więcej połowa normalnej ramki wielkopolskiej ale przypuszczam iż pełne ramki gniazdowe zachowywały by się podobnie tylko wystarczyło by nieco zmniejszyć prędkość wirowania .
"Chwalił raz siebie człowiek, opatrując ule:

- Jak to ja z wami, pszczółki, obchodzę się czule!
- Prawda, - rzekły - lecz dobroć z jakiego powodu?
Alboż to dla nas robisz? Dla naszego miodu."
Ignacy Krasicki
Cytuj
Awatar użytkownika
ADMINISTRATOR FORUM
Posty:918
Rejestracja:14 gru 2012, o 18:26
Post:2 gru 2014, o 19:51
Jasne żę można wirować ramki dziewicze, tylko trzeba bardzo uważać, no i trzeba mieć odpowiednia miodarkę. Ja jednak wole ramki ciemniejsze bo są po prostu odporniejsze na uszkodzenia mechaniczne. Dla mnie ramki dziewicze gniazdowe są wykorzystywane do czerwienia matek a nie do pozyskiwania miodu.
Cytuj
Awatar użytkownika
Stały bywalec
Posty:915
Rejestracja:20 lis 2014, o 10:28
Post:3 gru 2014, o 16:17
Co masz na myśli pisząc że trzeba mieć odpowiednią miodarkę bo nie rozumiem ?? . Ja zdecydowałem się na nadstawki na miodnie z dziewiczą woszczyzną by pozbyć się teoretycznego zagrożenia związanego z pozostałościami leków w plastrach . Może jest to głupie ale uważam że jak mam zabrać miodek to niech będzie jak najbardziej wolny od chemii .
"Chwalił raz siebie człowiek, opatrując ule:

- Jak to ja z wami, pszczółki, obchodzę się czule!
- Prawda, - rzekły - lecz dobroć z jakiego powodu?
Alboż to dla nas robisz? Dla naszego miodu."
Ignacy Krasicki
Cytuj

Stały bywalec
Posty:1190
Rejestracja:22 cze 2013, o 09:51
Post:3 gru 2014, o 17:56
Masz całkowitą rację , miód powinien być pozbawiony chemii .Lepiej delikatniej odwirować dziewicze ramki ( z nadstawkami nie jest to znowu taki wielki problem ) niż ryzykować skażenie miodu .
Cytuj
Awatar użytkownika
ADMINISTRATOR FORUM
Posty:918
Rejestracja:14 gru 2012, o 18:26
Post:3 gru 2014, o 19:24
Chodzi mi o to, że jak sie ma z pięćset ramek dziewiczych do wirowania a pięćset ramek z suszem ciemniejszym to ja wybieram opcje z ramkami ciemniejszymi , ponieważ szybciej je odwiruje. Dodatkowo jeśli ktoś ma miodarkę starszą np. trzy ramkową to takie ramki będzie wirował bardzo długo a i tak kilka z nich może po prostu uszkodzić, przy lepszej miodarce np. radialnej gdzie nie musi odrywać ramek z kosza pójdzie mu z pewnością szybciej.
Cytuj
Awatar użytkownika
Stały bywalec
Posty:915
Rejestracja:20 lis 2014, o 10:28
Post:4 gru 2014, o 17:25
Dzięki za wyjaśnienie bardzo mnie to ciekawiło , rozumiem że przy większej pasiece czas jest na wagę złota więc nie można sobie pozwolić na takie "bawienie się" z plastrami z miodem .
"Chwalił raz siebie człowiek, opatrując ule:

- Jak to ja z wami, pszczółki, obchodzę się czule!
- Prawda, - rzekły - lecz dobroć z jakiego powodu?
Alboż to dla nas robisz? Dla naszego miodu."
Ignacy Krasicki
Cytuj
Awatar użytkownika
ADMINISTRATOR FORUM
Posty:918
Rejestracja:14 gru 2012, o 18:26
Post:10 gru 2014, o 18:18
Piotrek, pisałeś ze gospodarujesz system: jeden korpus gniazdowy wlk. i trzy nadstawki . Ciekawi mnie jak sobie radzisz przy nastroju rojowym przy tym systemie?
Cytuj
Awatar użytkownika
Stały bywalec
Posty:915
Rejestracja:20 lis 2014, o 10:28
Post:11 gru 2014, o 09:58
Ja osobiście staram się niwelować lub ograniczać nastrój rojowy poprzez dzielenie pszczół lotnych między macierzaka a słabszy odkład , a robię to tak że ul w którym istnieje poważna obawa nastroju rojowego odstawiam na bok o 0,5 metra a z drugiego boku dostawiam ul z odkładem , dzięki temu zbieraczki błądząc zalatują do obydwu uli . Oczywiście żeby to miało sens to trzeba to zrobić w porze największej aktywności zbieraczek . W ten sposób zazwyczaj osłabiam rodzinkę z macierzaka na tyle by nie miała w głowie rojenia się ( młoda pszczoła znajduje zatrudnienie) a wzmacniam odkład i mam dwie pieczenie na jednym ogniu , Dla przypomnienia zbieraczki pracujące w polu są na wiosnę z reguły dobrze przyjmowane do obcych uli szczególnie takie zbłąkane z ładunkiem .

Można też zrobić zsypańca tzn: zabrać z ula zagrożonego ramki z obsiadającymi je pszczołami i te pszczoły zsypać do innego słabszego ula .. jednak by to się powiodło na słabszy ul wstawiam nadstawkę a dno wykładam papierem gazetowym ( papier nacięty w paru miejscach) i na ten papier zsypuje nadmiar pszczoły z zagrożonego rujką ula . Pamiętać należy by pszczoły w tym ulu zrosić wodą z aromatycznymi ziołami np lawendą by wyrównać zapach
"Chwalił raz siebie człowiek, opatrując ule:

- Jak to ja z wami, pszczółki, obchodzę się czule!
- Prawda, - rzekły - lecz dobroć z jakiego powodu?
Alboż to dla nas robisz? Dla naszego miodu."
Ignacy Krasicki
Cytuj
Awatar użytkownika
ADMINISTRATOR FORUM
Posty:918
Rejestracja:14 gru 2012, o 18:26
Post:11 gru 2014, o 19:44
Przy tej gospodarce matka czerwi w korpusie gniazdowym. Kiedy pojawi sie nastrój rojowy, to przy dwóch pełnych korpusach, można matce zrobić miejsce poprzez zabranie ramek z czerwiem zasklepionym do górnego korpusu, a w ich miejsce włożenie węzy. Tutaj nie ma drugiego korpusu ale są nadstawki. Można je wykorzystać jeśli nie chcemy tworzyć nowych rodzin. I tutaj można postąpić na przykład puszczając matkę na ramki nadstawkowe, i na to położyć kratę. Następnie korpus gniazdowy kładziemy na samą górę. Pszczoły stopniowo zaczną sie wygryzać z ramek i puste miejsca zalewać pokarmem, jeśli jest pożytek. Matka zaczerwi ramki nastawkowe, które później możemy znowu przełożyć na górę, a korpus główny znowu na stare miejsce.
Cytuj
Awatar użytkownika
Stały bywalec
Posty:915
Rejestracja:20 lis 2014, o 10:28
Post:13 gru 2014, o 15:31
Niestety ale puszczenie matki na dwie półnadstawki nic nie da ponieważ matka nie przejdzie z czerwieniem z jednej nadstawki do drugiej , prawdopodobnie zbyt wielka odległość pomiędzy półkorpusami . Ja osobiście robiłem tak że ramki z gniazda wkładałem do dwóch półkorpusów w systemie naprzemiennym z ramkami nadstawkowymi a do gniazda węza lub susz , ja preferuję węzę . Jest to o tyle nieszczęśliwa opcja że trzeba przetasować ramki tak żeby weszły i te i te . Ale po pierwszym miodobraniu zazwyczaj system wraca do normy z tym zastrzeżeniem że w gnieździe mamy wymienione ramki, a stare po odwirowaniu do przetopienia .
"Chwalił raz siebie człowiek, opatrując ule:

- Jak to ja z wami, pszczółki, obchodzę się czule!
- Prawda, - rzekły - lecz dobroć z jakiego powodu?
Alboż to dla nas robisz? Dla naszego miodu."
Ignacy Krasicki
Cytuj
Awatar użytkownika
ADMINISTRATOR FORUM
Posty:918
Rejestracja:14 gru 2012, o 18:26
Post:13 gru 2014, o 20:31
Piotrek możesz tak zrobić tylko ze jak włożysz ramki na przemiennie to powstaje problem dostania sie do ramek nadstawkowych w pierwszej nadstawce . Lepiej jest puścić matkę na jedną nastawkę ale nie sama węzą tylko z suszem kiedy matka zaczerwi to można położyć kolejna i kolejna aż do znudzenia. Na takiej gospodarce opierają sie ule wielokorpusowe.
Cytuj
Awatar użytkownika
Stały bywalec
Posty:915
Rejestracja:20 lis 2014, o 10:28
Post:14 gru 2014, o 13:59
Mowa o gospodarce na jednym systemie ramki np "18cm" ? . Czytałem o tym sposobie ale nie miałem z nim styczności więc nie mam bladego pojęcia o tym systemie .. tylko teoretyczne co nieco .
"Chwalił raz siebie człowiek, opatrując ule:

- Jak to ja z wami, pszczółki, obchodzę się czule!
- Prawda, - rzekły - lecz dobroć z jakiego powodu?
Alboż to dla nas robisz? Dla naszego miodu."
Ignacy Krasicki
Cytuj

Posty:32
Rejestracja:30 wrz 2014, o 22:02
Post:25 kwie 2015, o 00:14
witam,

chociaz az tak duzego doswiadczenia jeszcze nie mam w pszczelarzeniu, to ten system przekonuje mnie i w tym sezonie juz na niego przeszedlem. z glownych wad nalezy wymienic duza liczbe ramek nadstawkowych i dwa rodzaje ramek w pasiece co jest w sprzecznosci z idea pszczelarstwa, czyli prostota i funkcjonalnoscia.
jak dobrze rozumiem, mowicie Panowie tutaj o ulu 10 ramkowym. osobiscie zdecydowalem sie na system 12 ramkowy.

a moje pytanie jest nastepujace: czy znacie jakis praktyczny sposob na wstawianie wezy w ramki polnadstawkowe bez ich uprzedniego drutowania? mysle o wklejaniu wezy za pomoca goracego wosku, z wykorzystaniem odwroconej gornej czesci ramki i wykorzystaniu rowka na drut. ewentualnie moze cos na wzor zakladek (skrzydelek) z wezy, wykonanycvh pod katem 90 stopni raz w lewo raz w prawo, rodem tych z malego modelarza i klejonych do gornej badz dolnej beleczki ramki. w ten oto sposob mozna byloby wykorzystac zbedny skrawek wezy zostajacy z arkusza wezy.

czekam na Wasze glosy i opinie.

pozdr.
Cytuj
Awatar użytkownika
Stały bywalec
Posty:915
Rejestracja:20 lis 2014, o 10:28
Post:25 kwie 2015, o 19:45
Ja , proponował bym (ale to czasochłonne i pewnie przy wirowaniu problem z wyłamywaniem plastrów) wyciąć na środku górnej beleczki w ramce półnadstawkowej rowek o średnicy 1/2 mm większej od średnicy węzy i po prostu wsunąć węzę w taką ramkę wykorzystując w/w otwór . Tylko mam do Ciebie pytanie po co się z tym męczyć ? .
"Chwalił raz siebie człowiek, opatrując ule:

- Jak to ja z wami, pszczółki, obchodzę się czule!
- Prawda, - rzekły - lecz dobroć z jakiego powodu?
Alboż to dla nas robisz? Dla naszego miodu."
Ignacy Krasicki
Cytuj
Awatar użytkownika
ADMINISTRATOR FORUM
Posty:918
Rejestracja:14 gru 2012, o 18:26
Post:26 kwie 2015, o 19:35
Piowas sam pisałeś że masz dużo ramek nadstawkowych. Dlaczego chcesz bawić sie w wklejanie węzy? Najlepsza metoda to drutowanie. Ramki się nie wyłamują i szybko to zrobisz bez kombinowania.
Cytuj

Wróć do „%s”ULE KORPUSOWE

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron