Trutowka w ulu

Pytanie i odpowiedź w 24h. Kto pyta, nie błądzi :)

Posty: 1
Rejestracja: 30 kwie 2020, o 18:44
Post: 1 cze 2020, o 19:16
Witam. Jak w temacie chodzi o trutowki, opiszę wszystko po kolei jak moim zdaniem do tego doszło. W zeszłym roku kupirm jeden odkład który przezimował na 6 ramkach rodzina na wiosnę rozwijała się szybko i jako nie doświadczony pszczelarz dokładałem zbyt mało ramek w obawie przed wyziębieniem gniazda i tak rodzina doszła do stanu rojowego, pierwsze miszeczki matecznikow olałem nie wiedząc że są to miseczki matecznikowe po około tygodniu pozrywałem wszystkie ale przy każdym przeglądzie było ich coraz więcej chcąc rozrobić rodzinę wykonałem odkład z 3 ramek że stara matka a w ulu zostawiłem najładniejszy i najstarszy matecznik. Odkład zrobiłem 8 maja. Matka wygryzła się po paru dniach ale nie miała szans na oblot bo przez ponad 2 tygodnie deszcz padał codziennie 27 maja przestało padać na około 1.5 godziny i w tym czasie pszczoły się wyroily. Rój złapałem i osadziłem w nowym ulu (matka w nim jeszcze nie czerwi) a w macierzaku przy przeglądzie znalazłem czerw trutowy i ciągnięte miseczki matecznikowe i 3 matecznik wygryzione tylko nie mogły być zrobione z czerwiu po starej matce bo w momencie 1 matecznika był tylko czrew zakryty a wszystkie inne matecznik zerwałem. Czy to mogły być matecznik z czerwiu trutowego? W ulu nie było matki poddałem nieunasieniona na 2 dni w zamkniętej klateczce po 2 dniach pszczoły nie były do niej wrogo nastawione to odbezpieczylem klatkę żeby mogły ja wygrysc i dzisiaj tj po 2 dniach leżała pod deska wylotowa martwa. Da się jakoś uratować tą rodzine? Szkoda mi jej bo jest wydaje mi się dość duża. Proszę o pomoc
Cytuj

Wróć do „%s” POGOTOWIE PSZCZELARSKIE

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 8 gości

cron